PRZECIWSTAWIANIE DZIEŁ

Przeciwstawianie dzieł literackich tworom sztuk plastycznych — poczynając od Horacego stale obecne w anali­zowanych tu wypowiedziach i prawie zawsze dla uzasadnienia przewagi pisma nad tymi sztukami powołujące się na wyższość duchowego składnika człowieka nad cielesnym — wygląda również jak chęć zaprzeczenia (i to w imię antropologii będą­cej także antropologią Platona) rzuconej przez Sokratesa, dla udobitnienia owej niezdolności książek do odpowiadania pyta­jącym, uwadze o podobieństwie dzieł pisanych do malarstwa, do jego nieruchomości i martwoty, a także jak chęć przypo­mnienia, że jednak — na gruncie każdej dualistycznej filozofii człowieka, Platońskiej zaś szczególnie — nie to samo przed­stawiają z niego książki, co rzeźby i obrazy. Powiadam, że owe gloryfikacje pisma mogłyby uchodzić za polemiki z Platonem, ale nie twierdzę, że są nimi rzeczywiście. Wywodzą się bowiem z fascynacji pismem i literaturą, a wszy­stko, co w nich jest filozoficzne, jest wtórnym niejako uzasad­nieniem tej fascynacji pierwotnej i fundamentalnej.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *